img

Wspólnota
- nasza duchowa rodzina

Jako pielgrzymi w drodze do nieba mamy świadomość, że wspólnota jest najbardziej właściwym środowiskiem życia, w którym możemy rozwijać naszą więź z Bogiem.

img

Liturgia
- miejscem spotkania Boga

Eucharystia jest centralnym punktem życia naszej wspólnoty. Mamy świadomość, że to na niej spotykamy Żywego Jezusa, który pomaga nam w budowaniu żywego Kościoła.

img

Słowo Boże
- jest dla nas jak lampa

Chcemy czytać Pismo święte - indywidualnie i wspólnie. Dzielimy się nim, by nie zabłądzić wśród niepewnych dróg proponowanych nam przez świat.

Kerygmat

idealny plan Boga

26 kwietnia 2021

A gdyby tak znaleźć się w głowie Boga... Poznać Jego zamysły, plany względem ludzkości i względem nas samych. Po co zostaliśmy stworzeni? Jaki jest cel naszego życia? Co zrobić, żeby „wygrać życie”?

Odpowiedzi na te i inne pytania kryją się pod szyfrem "Kerygmat". Jedno słowo zawiera całą Prawdę o życiu i stanowi jednocześnie najlepszy przepis na wygraną, bowiem stawka jest duża - wygrać można Życie Wieczne!

Wikipedia powie nam, że "Kerygmat" to "głoszenie, proklamacja [...] a w ujęciu biblijno-teologicznym pojęcie określające publiczne i uroczyste ogłaszanie dzieła zbawienia przez Boga i objawienia go w ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Chrystusie". Przetłumaczmy więc teraz z polskiego na nasze...

Kerygmat zawiera się w sześciu punktach. To filary naszej wiary:

1. MIŁOŚĆ BOŻA – Bóg Cię kocha i ma dla Ciebie wspaniały plan.

2. GRZECH – jesteś grzesznikiem i sam nie możesz tego zmienić.

3. ZBAWIENIE – Jezus już Cię zbawił przez śmierć, zmartwychwstanie i odejście do chwały. Uratował Cię przed śmiercią wieczną.

4. WIARA I NAWRÓCENIE – przyjęcie Jezusa Chrystusa jako Pana swojego życia.

5. DUCH ŚWIĘTY – jesteś słaby, by wytrwać - przyjmij dary Ducha Świętego, który pragnie uczyć Cię życia jako Dziecka Bożego.

6. WSPÓLNOTA – stań się aktywnym członkiem wspólnoty modlitewnej Kościoła i przekazuj swą wiarę przez ewangelizację i świadectwo innym.

 Celem głoszenia Kerygmatu jest przekazanie drugiemu człowiekowi Dobrej Nowiny, a efektem tego powinno być dobrowolne nawrócenie się i przyjęcie Jezusa do swojego życia, jako Pana i Zbawiciela, któremu oddaję pełną kontrolę. Zanim jednak powiemy o Dobrej Nowinie, jest jeszcze ta Zła... Zła Nowina jest taka, że z powodu grzechu pierworodnego i naszego własnego, czyli naszej wpisanej w człowieczeństwo skłonności do grzechu, oddzieliliśmy się od Boga i nie możemy przyjąć Jego Miłości w pełni. Jesteśmy grzeszni, nie możemy tego zmienić. Jak wiadomo - zapłatą za grzech jest śmierć (Rz 6, 23), więc nasze życie kończyłoby się wraz ze śmiercią naszego ciała... Ale! Jest Dobra Nowina, która mówi o tym, że Bóg tak nas ukochał i tak bardzo za nami tęskni ("człowiek jest tęsknotą Boga, jest celem Jego miłości"- św. Augustyn), że nie pozwoli nam umrzeć na wieki, ale chce z nami zamieszkać na zawsze, dlatego dał nam swojego jedynego, prawdziwego Syna, który stał się  człowiekiem jak ja i Ty, i oddał swoje życie ZAMIAST nas. Umarł, biorąc na siebie nasze grzechy, ale potem ZMARTWYCHWSTAŁ. Czyli jako pierwszy człowiek pokonał śmierć, pokazując nam, do jakiego życia wzywa nas Bóg, ze względu na to, co zrobił Jezus. Syn Boga umarł zamiast nas, za nasze wszystkie grzechy, więc jeśli przyjmiemy tę Prawdę, nie umrzemy, ale będziemy żyć wiecznie z Bogiem! Nasz dług został spłacony. Po śmierci naszego ciała, nasz duch budzi się do prawdziwego życia w jedności z Bogiem. Uff.. jesteśmy uratowani! Trzeba o tym powiedzieć światu!

Wraz ze wspólnotą ową Dobrą Nowinę głosimy młodzieży, przygotowującej się do Sakramentu Bierzmowania - zarówno z naszej parafii, jak i chętnym, zaprzyjaźnionym grupom kandydatów do bierzmowania z innych parafii. Wiąże się to zawsze z wielotygodniowymi przygotowaniami, bo oprócz tego, że przeprowadzenie rekolekcji kerygmatycznych wymaga od nas wytężonej pracy zespołowej, to rekolekcje te, w naszej parafii, poprzedzają także systematyczne spotkania dla kandydatów, dawkujące treść zawartą w sześciu powyższych punktach. Naszą największą radością jest obserwowanie, jak zasiane Słowo kiełkuje w młodych ludziach, nawet jeśli nie chcą tego dać po sobie poznać...  Są jednak tacy, którzy śmiało otwierają się na to, by Bóg rzucił na ich życie nowe światło i postanawiają podjąć konkretne kroki, by pójść w tę stronę. Wstępują na przykład w szeregi wspólnoty, gdzie mogą pielęgnować swoją wiarę i uczyć się budowania relacji z Bogiem, a potem głosić Kerygmat innym, podobnie jak kiedyś został on wygłoszony im. Bóg wyciąga wielką chwałę dla Swojego Imienia z naszych małych kroków stawianych z Nim. To napędza nasze życie jako chrześcijan: stale na nowo doświadczamy Boga i prawdy o sobie, i zachwycamy się Jego planem Zbawienia, a potem tę radość i doświadczenia chcemy głosić światu, by jak najwięcej ludzi mogło poznać Boga i po śmierci- dzięki Bogu tylko cielesnej ;) - zjednoczyć się z Nim całkowicie, już na zawsze!

"Co dał mi Kerygmat? Fundament wiary, najprostsze prawdy, o które mogę oprzeć swoje życie. Bóg tak mnie umiłował, że przebacza mi moje potknięcia. Odwracam się od Niego i idę w swoją stronę, lecz Bóg mnie nie zostawia, czeka na mnie cały czas. Świadomość, że tylko Jezus może mnie zbawić, daje wolność i wypełnia życie miłością. Uczę się od Jezusa przebaczać innym, w końcu nie ma miłości bez przebaczenia. Wierząc w Niego, bardziej wierzę w siebie. Dlaczego? Wiem że, jestem w najlepszych rękach, bo Nasz Bóg jest większy i silniejszy od wszystkich ludzkich zmartwień." - pisze Natalia

"Przed odkryciem Kerygmatu właściwie nie rozumiałam chrześcijaństwa. Miałam mnóstwo wątpliwości i jeszcze więcej pytań. Teraz już nie wyobrażam sobie swojego rozwoju duchowości bez poznania Kerygmatu. Jest dla mnie absolutnym fundamentem w budowaniu relacji z Chrystusem. Wiara jest dla mnie ciągłym nawracaniem się w oparciu o ten fundament." - pisze Daria

Kerygmat jest dla mnie jak to powiedział mi ksiądz „sednem chrześcijaństwa” to w nim znajdują się największe prawdy naszej wiary i zasady jak mamy żyć. Kerygmat pokazał mi jak bardzo Bóg mnie kocha, został uniżony po to by mnie zbawić i aby wyrwać mnie ze śmierci wiecznej. Uświadomił mi że jestem słabym grzesznikiem, ale z Jego pomocą mogę być silniejszy, bo Bóg znał moje życie już zanim się urodziłem. On powołał nas też do życia we wspólnocie, w której się rozwijam. -pisze Tymek

 

Przyjaciele

Dobro rodzi dobro

Doświadczamy tego na każdym kroku! Dzięki wielkie za życzliwość!

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
70 0.055794954299927