img

Wspólnota
- nasza duchowa rodzina

Jako pielgrzymi w drodze do nieba mamy świadomość, że wspólnota jest najbardziej właściwym środowiskiem życia, w którym możemy rozwijać naszą więź z Bogiem.

img

Liturgia
- miejscem spotkania Boga

Eucharystia jest centralnym punktem życia naszej wspólnoty. Mamy świadomość, że to na niej spotykamy Żywego Jezusa, który pomaga nam w budowaniu żywego Kościoła.

img

Słowo Boże
- jest dla nas jak lampa

Chcemy czytać Pismo święte - indywidualnie i wspólnie. Dzielimy się nim, by nie zabłądzić wśród niepewnych dróg proponowanych nam przez świat.

Nareszcie rekolekcje!

„Nazwałem was przyjaciółmi.”

12 maja 2021

W końcu! Po siedmiu miesiącach planowania (tak, SIEDMIU!) akademicka część naszej wspólnoty doczekała się integracyjnych rekolekcji. Od rozpoczęcia naszej działalności czekaliśmy na poluzowanie obostrzeń i sprzyjające warunki do wyjazdu i tak, nareszcie, w piątek 7 maja spotkaliśmy się na przykościelnym parkingu spakowani i gotowi do drogi. Wskoczyliśmy w auta i ruszyliśmy do Swarzewa.

Na miejscu przywitaliśmy się z siostrami, zjedliśmy kolację (siostry przywitały nas zapiekankami!) i ruszyliśmy z tematem. A myślą przewodnią tych rekolekcji był fragment Ewangelii św. Jana „Nazwałem was przyjaciółmi.” (J 15,15). I to właśnie od wyjaśnienia tego fragmentu Pisma ksiądz Krzysztof zaczął pierwszą, wieczorną konferencję. Później była już mniej formalna część rekolekcji – integracja grami, rozmową i siedzeniem do późnej nocy.

W sobotę z samego rana stawiliśmy się na Jutrzni, zjedliśmy śniadanie i podzieleni na dwie grupy zebraliśmy się, żeby omówić fragment „Etyki nikomachejskiej” Arystotelesa postulujący o trzech rodzajach przyjaźni – dla korzyści, dla przyjemności i przyjaźni „etycznej” – między ludźmi o podobnych wartościach, kierujących się dobrem. Następnie na wspólnym dzieleniu się wnioskami doszliśmy do konkluzji, że każda z tych form jest ważna, a najdoskonalszą jest przyjaźń etyczna. Jednak to zrównoważone połączenie ich trzech jest najbardziej optymalne. Taką przyjaźń powinniśmy dzielić z Jezusem. Prawdziwie być dla Niego, tak jak dla przyjaciela i bezinteresownie poświęcać mu czas.

Po konferencji przyszedł czas na najważniejszy punkt dnia – Eucharystię, a po niej przepyszny obiad. Następnie w parach poszliśmy na spacer, aby podzielić się własnymi doświadczeniami przyjaźni z drugim człowiekiem oraz z Bogiem. Pomysł zrodził się w myśl Łk 24, 13-35, kiedy wraz z wędrującymi uczniami szedł również Jezus. Po powrocie przy kawie i herbacie podzieliliśmy się ze sobą wrażeniami ze spaceru. Odmówiliśmy koronkę i na ostatnim już wspólnym spotkaniu formacyjnym z tego wyjazdu rozważaliśmy J 21, 15-19 oraz Hymn o miłości. Na podstawie tych fragmentów rozeznaliśmy, że Bóg kocha nas najwyższą formą miłości – agape (w prawdzie i wolności).

Po kolacji przyszła kolej na obowiązkową na każdym wyjeździe grę w mafię, a po niej, równie obowiązkową (a nawet bardziej!) adorację Najświętszego Sakramentu, choć w ten weekend trochę nietypową, ponieważ ubarwioną przepięknym czytaniem Pieśni nad Pieśniami z podziałem na role wraz z akompaniamentem muzycznym.

Następnie każdy z nas miał możliwość adorowania Jezusa indywidualnie. Podzieliliśmy się 40-minutowymi odcinkami i przez całą noc czuwaliśmy. W międzyczasie wytrwalsi z nas zajęli się planszówkami i rozmowami.

Całonocna adoracja zakończyła się o 7:00, a już godzinę później zwarci i gotowi (w większości) byliśmy na Jutrzni. Po śniadaniu przyszedł czas na podsumowania. Podzieliliśmy się wszystkim, co nas poruszyło na tych rekolekcjach, słowami, które szczególnie nam się spodobały i wnioskami, które wyciągnęliśmy. I tak nasz wspólny czas dobiegał końca. Wzięliśmy udział w Eucharystii, zjedliśmy obiad i  dokończyliśmy pakowanie. Pożegnaliśmy się z siostrami i po drodze do domu wstąpiliśmy do Władysławowa na lody i spacer.

Rekolekcje dały nam dużo odpowiedzi, ale dzięki nim zrodziły się w nas też pytania. Czy mam z Bogiem relację jak z przyjacielem? Czy rozmawiam z Nim o wszystkim, co dla mnie ważne, ale też zwyczajnie o mojej codzienności? Czy modlitwa i czas spędzony z Bogiem nie jest dla mnie czasem straconym? Co wynoszę z każdej modlitwy? Czy dzielę się z Nim swoimi uczuciami?

Przyjaciele

Dobro rodzi dobro

Doświadczamy tego na każdym kroku! Dzięki wielkie za życzliwość!

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
68 0.073907852172852